Dawno mnie tu nie było, bo i dawno nie dziergałam w utwardzaczu.
Ostatnio macham długopisem , naprzemiennie z klawiaturą laptopa.
Z przyjemnością oddałam się innej formie twórczości.
A oto skutki. Kolorowo i pachniąco ;) ... ,,choć na "żywo" ładniuchniejsze.
środa, 12 lutego 2014
środa, 18 grudnia 2013
Księżycowy Anioł
40 dni. Wybieram, Dostrajam, Czuję, Akcja.
I w ramach początku tych 40 dni, dziergam od wczoraj Anioła.
Druga w nocy, on nie śpi, a raczej ona, nie śpię ja.
Dosycha sobie. Wrócę z podróży to dokończę dzieła.

I dzieło zakończone.
Księżycowy Anioł.
czwartek, 28 listopada 2013
KONKURS "Anioł mojego miasta"
Konkurs adresowany jest
do mieszkańców Gminy Miasto Brzeziny, którzy zechcą wykonać pracę plastyczną
związaną z tematem przewodnim konkursu, którym są ANIOŁY – w szerokim
rozumieniu, dotyczącym zarówno wiedzy jak i wyobrażenia, przeczucia „anioła”
jako zjawiska, niedającego się do końca wyobrazić w ludzkim rozumowaniu.
Mieszkanką Brzezin jestem, jestem.
Anioły są mi bliskie, są.
Pracę plastyczną wykonałam, wykonałam.
Co prawda dziergałam aniołka dzień przed ostatecznym terminem...
ale ważne, że zrobiłam i zdążyłam na dodatek.
Przystępuję więc do konkursu.
Mieszkanką Brzezin jestem, jestem.
Anioły są mi bliskie, są.
Pracę plastyczną wykonałam, wykonałam.
Co prawda dziergałam aniołka dzień przed ostatecznym terminem...
ale ważne, że zrobiłam i zdążyłam na dodatek.
Przystępuję więc do konkursu.
"Anioł mojego miasta"
Mój Anioł JAROMIR,
którego imię oznacza 'niosący pokój' .
"Z Aniołami mi po drodze"
Przysiadł mi na ramieniu
Poczułam to niewygodą.
Usiadł i majtał nogami
Usiadł, przysiadł niepytany
A co mi tu Aniele
Na ramieniu siedzisz
Tak sobie – ot?
Czy życie moje śledzisz.
Na twym ramieniu siedzę
Moja duszko sobie
Bo mi po prostu
Dobrze tu
Przy Tobie.
-Ewa V Maćkowiak-
poniedziałek, 25 listopada 2013
Anioł ROSSA ... na postumencie.
Anioł ROSSA ... na postumencie.
To unikatowa rzeźba z tkanin wykonana techniką textile hadening.
Do jej powstania wykorzystane są produkty najwyższej jakości.
Oryginalna forma, monochromatyczna kolorystyka sprawia,
że świetnie będzie się prezentowała w nowoczesnym wnętrzu.

W sobotę odwiedziłam Anię i trafiłam na czas w którym odbywały się warsztaty.
Tak mnie ta wizyta 'nakręciła', że wróciłam do domu i rozpoczęłam pracę.
Dawno nie pracowałam w tej technice. Ostatnio skupiłam się na innej stronie twórczości.
I po drodze tej twórczości pojawiła się też nowa technika decupage.
Gdybym miała wybrać jedną z technik...wygrywa bezkonkurencyjnie Powertex.
A poniżej mój anioł w trakcie pracy.
Pozostawiłam go do wyschnięcia, a tu w międzyczasie przyszła Wena na słowa. Wpadła i cześć.
Skoro przyszła słowem, zabrałam się do ich spisywania.
Anioł cierpliwie czeka, w całości będzie więc niebawem.
Cóż poczekał, aż do czwartku, ale za to jaki efektowny wyszedł. A raczej wyszła...
A TU W DOBOROWYM TOWARZYSTWIE
„Dziki likierek”
Dojrzewanie owoców róży przypada na przełom września i października.
Do nalewek stosujemy owoce najlepiej zebrane po pierwszych przymrozkach,
lub przemarznięte w domowych zamrażarkach, co jest bardzo praktyczne.
Zbieramy je oczywiście z dala od dróg, czyścimy z szypułek kwiatowych i ogonków oraz płuczemy.
W wersji dla ambitnych oczyszczamy z pestek i 'włosków' .
Do wykonania nalewki potrzebne będzie:
• 1 kg obranych owoców dzikiej różyDo nalewek stosujemy owoce najlepiej zebrane po pierwszych przymrozkach,
lub przemarznięte w domowych zamrażarkach, co jest bardzo praktyczne.
Zbieramy je oczywiście z dala od dróg, czyścimy z szypułek kwiatowych i ogonków oraz płuczemy.
W wersji dla ambitnych oczyszczamy z pestek i 'włosków' .
Do wykonania nalewki potrzebne będzie:
• 0,5 l spirytusu 96 proc.
• 0,5 l wódki 40 proc.
• słoiczek 250g jasnego miodu
• 0,5 l wody
• 1 kg cukru
( 5 goździków lub cynamon- jak kto lubi)
Sposób wykonania:
1)Do balona/słoja wsypujemy kolejno warstwy owoców i (3/4kg) cukru. Zalewamy ćwiartką spirytusu. Odstawiamy balon/słój na 2 tygodnie w słoneczne miejsce,
żeby róża puściła soki.
2)Po tym czasie dolewamy ½ litra spirytusu i odstawiam na kolejne 2 tygodnie.
Pamiętamy, aby co kilka dni potrząsamy słojem.
3)Teraz pozostaje przefiltrować nalewkę, przelewając do balona. A do odsączonych owoców wlewamy przygotowany wcześniej syrop.
(syrop)
W garnku zagotować wodę z pozostałym cukrem. Po wystygnięciu dodać miód, wymieszać i wlać do owoców. Dodać 0, 5 litra wódki. Odstawić na 2tygodnie.
4)Nalewkę przefiltrować, przelewając do balona. owoce zalać pół litrem wody ( ja przegotowuję) zostawić na tydzień i wszystko zlać do balona.
5) Tak przygotowaną nalewkę pozostawiamy dojrzewa w chłodnym, ciemnym pomieszczeniu niech się wyklaruje.
I jak przystało na dobry trunek musi 'leżakować'... czas, cóż im dłużej, tym lepiej.Na koniec zlać, przefiltrować i rozlać do butelek..
Na zdrowie.
Do tej naleweczki użyłam owoców w całości. Oczyszczone zaistniały jako konfitura. Zdjęcie naleweczki już gotowej do spożycia zamieszczę po wykonaniu całej akcji .
Na razie jest na etapie 3.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


