niedziela, 21 października 2012

Jak puzdereczko dziergałam.

02:13 na zegarze.
Ja, jak ten skowroneczek.
Postanowiłam więc udziergać puzdereczko na biżuterię na ten przykład i na szczotki do włosów.To chyba razem dwa wyszły puzdereczka.
Projekt zrobiony.Robota wre.
Zaplanowałam mycie okien na dziś.W zasadzie,to już bym mogła zacząć, ale chyba jednak za ciemno za oknami. Ciekawam,czy dotrwam w postanowieniu.
Oho, zaczynam ziewać.Jedno i drugie skończę więc z rana.






I oto one,puzdereczka dwa. Doskonałe do przechowywania biżuterii.
W kolorze brąz,pokryte Stone Art,cieniowane złotym barwnikiem.

czwartek, 18 października 2012

Aniołkowa przechadzka.

Foto Made by Patrycja Kieszek.

Zbierałam się dziś do pracy i zbierałam i zebrać nie mogłam.
Dzień piękny,słoneczny ale jakoś tak na humorze mniej słonecznie było.
Gdyby nie pewna maciupka panienka, co się Wiktorią zowie,muchy siedziały by w nosie do wieczora.
A tak,mały spacer w słodkim towarzystwie i po muchach,ani śladu.
Za to po ożywczym spacerku,powstała,a w zasadzie jeszcze nie całkiem, nowa praca.
Aniołek,co pośród gór się przechadza.
Com zaczęła dziś ,skończę jutro.A,aniołek sobie schnie i czeka.
Miało być jutro i prawie,prawie tak było ;)
Oto On w całej swej krasie.
Aniołek co pośród gór się przechadza.
W kolorach ivory,cieniowany perłowym barwnikiem i brązem/patynowany/.
Wspaniała propozycja na niebanalny prezent,do każdego wnętrza.
Wys. 47 cm x Szer. 25 cm 

Foto.Made by Patrycja Kieszek.

sobota, 13 października 2012

Warsztaty Trenerskie

O czym teraz myślę...hmmm...
O tym ,że 13, piątek, to wcale nie jest pechowa data ;) a raczej radosna i twórcza.
Dziś 13-stego,co prawda, to prawda,jest sobota,nie piątek,
 a ja spędziłam przecudny dzień, w przecudnym towarzystwie,robiąc przecudne rzeczy.Był to dzień, w którym uczestniczyłam w warsztatach dla zaawansowanych trenerów posiadających certyfikat I i II ,III stopnia. Na warsztatach wykorzystaliśmy techniki poznane dotychczas.
Pracowaliśmy i poznawaliśmy,jak łączyć Powertex z pigmentami, farbami akrylowymi, patyną.Powstały trzy,przepiękne dzieła i choć temat ten sam,każdy stworzył coś niepowtarzalnego.
I choć pracowaliśmy ponad 10godz.ciężko i wytrwale,to warto było być w tej atmosferze i pracy każdą sekundę.
Na pierwszy ogień poszedł tors.
Druga praca,to: Dekoracja koło.
I ostatnia,trzecia praca.Obraz metodą lawa.



A poniżej zdjęcia z tworzenia torsu.




 Figura figura przedstawiająca kobiecy tors.  Wykonana została technikami mieszanymi. cieniowana złotem, co idealnie oddaje najdrobniejsze detale przedmiotu. Efektowna dekoracja gabinetu, salonu lub innego pomieszczenia.


Tors, doskonała ozdoba do niecodziennego wnętrza.
Może służyć do zawieszania biżuterii.

Dekoracja ścienna.

Dekoracja ścienna - to rodzaj obrazu przestrzennego.














Połączenie klasycznego utwardzania ze Stone Art + patyna. Średnica 50 cm.

  Abstrakcja.  

Obraz wykonany w technice lawa.
 
Początek,czyli ,do odważnych świat należy.Kolory,nie trzeba się ich bać ;)

I jak zwykle nie do końca można przewidzieć efekt końcowy. 
Jest to połączenie technik, różnego rodzaju.W tym obrazie/abstrakcji,połączyłam Stone Art (struktura, barwienie Stone Art clortrix'em) z farbami akrylowymi.
Co to był za szał.Kolory ,to moja specjalność.Prawda Majeczko ?











sobota, 6 października 2012

3 x P, czyli przepiękne,październikowe,popołudnie.

Spędziłam dziś przepiękne,ciepłe, październikowe popołudnie.W przepysznym towarzystwie.
Jako wierna czytelniczka książek Katarzyny Michalak, nie mogłam przecież przegapić takiej okazji, jak spotkanie z samą autorką,, które odbyło się w empiku w Manufakturze- o nie.
KATARZYNA MICHALAK
Wspaniała autorka bestsellerowych powieści, serdeczna, ciepła osoba od której emanuje bardzo pozytywna energia.Dziękuję Kasiu za te miłe chwile.[no bo,że za Ciebie dziękuję, to już wiesz:D ]
Kiedy przeczytałam  pierwszą książkę Kasi,najzwyczajniej dałam się zaczarować i przepadłam.
Niestety, muszę ostrzec,że książki Kasi są wciągające.
Zaczęłam tym swoim zachwytem "zarażać". I właśnie dziś z jedną zarażoną,pozytywnie zakręconą na to spotkanie przybyłam. 



Po spotkaniu autorka, podpisywała czytelniczkom,czyli fankom :) książki.
Ponieważ wszystkie książki są mi bliskie, a którąś musiałam wybrać, zabrałam ze sobą "Sekretnik".
Ten, który podpowiada - jak drimować, 
czyli jak marzyć skutecznie,czyli jak marzenia wprowadzać w życie.


A po części oficjalnej,spotkanie z wielbicielkami i blogerkami :)


Ilonka,fanka Katarzynkowego pisania.Zarażona,pozytywnie zakręcona.
Dziękuję Ilonko:)


Każdy,kto czyta książki i ma swojego ulubionego autora, chyba się domyśla,jakie to cudne uczucie być tak blisko.


Kasiuniu, dziękuję.Po prostu.














Święta,święta,święta,jeszcze daleko, ale...

Postanowiłam zrobić podwójny świecznik, ale jak zwykle...wyszło coś zupełnie innego, niż wizja w głowie :)
Już do tego przywykłam.Takim to sposobem zamiast podwójnego świecznika, wydziergałam
stroik, ala'stroik  świąteczny.
I choć do świąt daleczko, już mi się ciepło na sercu zrobiło.Lubię ten świąteczny czas.

Tak sobie spędzam wieczory.  Przy ulubionych zajęciach.Poniżej moje dzierganie i twórczy bałagan.












Może wybiorę się na zajęcia fotografii, bo poziom mam ,cykający ;)
To cyknęłam z prawa, z lewa.
.


A taki ładny był, amerykański,czyli na żywo ładniejsze to moje dziergania.