Sobota i odrobina relaksu.
Tryptyk zrobiony.
Przecudne odcienie turkusów. 30 x 30 x 30
sobota, 20 maja 2017
poniedziałek, 8 maja 2017
Rossa ...
Rozdarte
tęsknoty
duszy
dotykają
zapachem
najgłębsze
nuty
milczenia
tylko
czerwienie
płonące
nostalgiami
krzyczą
modlitwy
.
.
.
nie-zapomnienia.
czwartek, 20 kwietnia 2017
Anioł Różany.
Katarzyna Michalak - pisarka - Kasiu, od naszego ostatniego spotkania, róże to moje ukochane smaki.
Natychają mnie te małe, aromatyczne płateczki...
Blejtram jest.
Lody z płatkami róż są... (lokowanie produktu, dobrowolne)
Wena jest... no to do dzieła...
Natychają mnie te małe, aromatyczne płateczki...
Blejtram jest.
Lody z płatkami róż są... (lokowanie produktu, dobrowolne)
Wena jest... no to do dzieła...
Spotkania z Kasią zawsze pełne słońca.
Czekolada z płatkami róż w pijalni czekolady Wedel w Warszawie :)
Spacer Warszawskimi uliczkami...
Anioł Różany
z serii "Za zamkniętymi oczami".
Szkic już jest, pozostaje mi tylko przywołać kolory,
a może tym razem, Anioł sam je przywoła?
sobota, 12 listopada 2016
czwartek, 7 lipca 2016
Alek, czyli powieki zamknięte, a oczy otwarte szeroko.
Laptopik mi odszedł na drugą stronę, słowem... padł.
Ale nie o laptopiku, bo sobie poradziłam.
Choć laptopik w zasadzie odegrał dużą rolę, a raczej jego brak.
Otóż, dzięki temu nie ukrywam smutnemu(i kosztownemu) odejściu,
na płótnie zasiniał Anioł nazwany Alkiem.
Jakoś mi pewnego Aleksandra przypomina...więc został Alek.
No cóż , no cóż, no cóż... na żywo jest absolutnie ładniuchniejszy :)
Ale nie o laptopiku, bo sobie poradziłam.
Choć laptopik w zasadzie odegrał dużą rolę, a raczej jego brak.
Otóż, dzięki temu nie ukrywam smutnemu(i kosztownemu) odejściu,
na płótnie zasiniał Anioł nazwany Alkiem.
Jakoś mi pewnego Aleksandra przypomina...więc został Alek.
No cóż , no cóż, no cóż... na żywo jest absolutnie ładniuchniejszy :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)











































